Zioła prowansalskie — skład, zastosowanie i jak zrobić w domu
Najpierw kupiłam je z czystego snobizmu. Wracając z weekendu w Aix-en-Provence, na targu w Sénanque za pięć euro dostałam płócienny woreczek z…
Czytaj dalejNajpierw kupiłam je z czystego snobizmu. Wracając z weekendu w Aix-en-Provence, na targu w Sénanque za pięć euro dostałam płócienny woreczek z…
Czytaj dalejMój mąż przez pół roku kupował „grecki jogurt” za 4,50 zł, dopóki nie zauważyłam, że na opakowaniu drobnym drukiem pisze „typu greckiego”.…
Czytaj dalejPierwszy raz spróbowałam stewii w czasach, gdy w mojej kuchni leżała na półce również ksylitol, erytrytol i syrop z agawy — bo…
Czytaj dalejKtóregoś razu po świętach koleżanka przyniosła mi do pracy ciasteczka „bez cukru rafinowanego, z brązowym demerara, prawie zdrowe”. Zjadłam dwa i byłam…
Czytaj dalejPierwszy filtr do wody kupiłam dziesięć lat temu, dzbanek Britki za 80 zł, bo koleżanka powiedziała że „kranówka w Warszawie to chemia”.…
Czytaj dalejPierwsze, co kupuję na bazarze w marcu, to pęczek rzodkiewki — okrąglutkiej, czerwonej, z liśćmi (które potem dorzucam do pesto, żeby się…
Czytaj dalejMama bakłażanów nie znosiła. Mówiła, że są gorzkie i gumowate. Ja długi czas powtarzałam jej zdanie, dopóki w Grecji nie zjadłam moussaki…
Czytaj dalej„Pani Kasiu, na której oliwie smażyć?” — pytanie, które dostaję mniej więcej raz w tygodniu od czytelniczki, sąsiadki, mamy znajomych. Druga w…
Czytaj dalejStoję przy skrzynce z jabłkami u sąsiadki spod Grójca i pytam: „Co macie?”. Ona mi wymienia: szampion, lobo, gala, ligol, idared. Ja…
Czytaj dalejPierwszy raz zrobiłam tajskie stir-fry według przepisu z internetu, który kazał wlać „1/4 szklanki sosu sojowego”. Pół minuty później mąż jadł kurczaka,…
Czytaj dalej